O pierwszej nad ranem usiadłam na parapecie w naszym pokoju.
Nagle zobaczyłam Night'a przy drzwiach naszego domu.
Zeskoczyłam z dachu i przytuliłam go od tyłu.
Bardzo mocno, nie obchodziło mnie ,że jestem silna.
-Night- z oczu pociekły mi łzy szczęścia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz