sobota, 10 sierpnia 2013

od Belli

Pewnej nocy na parapecie w naszym pokoju siedział Kruk.
W łapach miał jakąś kopertę. Wzięłam ją i przeczytałam.
Przyłożyłam sobie liścik do piersi i zaczęłam płakać.
Położyłam się na łóżku i sama wzięłam kartkę i pióro.
 


"Drogi Night"

"Zapomnienie o cierpieniu i bólu, jakie odczuwam po twojej stracie jest okropne.
To uczucie rozrywa mnie od środka, a zapomnienie o tym wszystkim nie daje w ogóle spokoju.
Każde wspomnienie o tobie przyprawia mnie o łzy, ale prędzej czy później zapomnimy o naszym bólu.
Ustaliłam, z Livy ,że nigdy nie będziemy wspominać o tobie.
Tak jakby Nick nigdy nie miał ojca i nie będzie miał. Nigdy się o tobie nie dowie i nie będzie wiedział.
To tylko dla jego dobra. Nie chcę ,żeby była trzecia osoba w domu,która strasznie cierpi.
Tak jak ja czy Livy. Teraz nasza córka powoli przestaje spać i niedługo będzie taka jak my.
Nie będzie musiała spać. Ale jest jedna rzecz. Twoja córka ma jeszcze zdolność wyłanczania emocji.
Dwa razy prawie do tego doszło gdyby nie moja interwencja.
                                                                                                          Kocham Cię ,twoja Bella."

Oddałam Krukowi list i kazałam mu wrócić do Night'a.
To co napisałam było zarówno dla mnie bolesne jak i dla niego.
Czekałam już tylko czy odpowie czy nie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz