Myślałam jak to się wszystko potoczy.
Nick będzie dorastał bez ojca ,ale nie będzie pamiętał,tego,że w ogóle go miał.
A Livy będzie pamiętała ten dzień.............
(Tydzień później)
Siedziałam wcześnie rano, Livy weszła do mnie do kuchni.
-Mamo, tata już nie wróci prawda?-zapytała
Przytuliłam ją mocno do siebie.
-Nie kochanie ,nie wróci, ale obiecajmy coś sobie,dobrze-zaczęłam
-Dobrze, ale co?-zapytała.
-Nie wspominajmy o nim Nick'owi i nie rozmawiajmy o nim-wytłumaczyłam
Livy miała smutno minę ,ale poszła się pobawić z psem.
Ja siedziałam na werandzie i pilnowałam jej, a jednocześnie nasłuchiwałam,czy przypadkiem Nick się nie obudził. Jakoś prawie się po tym wszystkim pozbierałam.
PS .Sorki,że zrobiłam ten"tydzień później"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz