Kochana Bello!
To nie takie proste. Wampiry mroku cenią sobie dziedzictwo. Moi rodzice byli pierwszymi przywódcami wampirów mroku, więc nie pozwolą mi na zmienianie ich woli. Bardzo chciałbym móc cokolwiek zrobić, ale chyba jedynym sposobem bym odzyskał wolność byłaby moja śmierć... A ja wciąż wierzę, że nastanie cud i coś się zmieni... Ale to tylko marzenie... W moim świecie marzenia się nie spełniają. Urodziłem się w tym świecie i jestem jego częścią, nie ważne jak bardzo będę chciał się od niego odciąć, oni zawsze za mną podążą.
Kocham Night
Nad ranem, kiedy miałem już wysyłać list to mojego pokoju wszedł rozwścieczony Cole, ciągnąc za sobą trupa. Szybko schowałem list.
- Czego chcesz Cole?
- Mamy problem z twoją dziewczyną.
- Jaki problem?
- Zabija nam strażników.
- Jakich strażników?
- Wysłałem patrole, żeby ich pilnowali. Jeśli twoje dzieci są takie jak my...
- To co wtedy?! Przecież wróciłem do was.
- No tak, ale musimy się upewnić, jeśli coś by ci się stało musisz mieć następcę.
- Miałeś dać im spokój!
- Wiem, to tylko na wszelki wypadek. Chcesz uchronić Bellę i jej dzieci? Hmm przykro mi, musisz mieć następcę... -Po tych słowach wyszedł z pokoju a ja wyciągnąłem list i dopisałem do niego.
PS Jak myślisz, czy Nick odziedziczył po mnie moce? Uważaj na niego, proszę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz