piątek, 9 sierpnia 2013

od Night'a

Pewnej nocy gdy tak siedziałem wziąłem kartkę i pióro.
Zacząłem pisać list.

Kochana Bello!

Tęsknię za tobą i dziećmi. Świat bez was nie jest taki piękny. Każdą chwilę, gdy jestem sobą spędzam na myśleniu o was. Wiesz... Znów żywię się krwią. To mnie zmienia nie do poznania... Ale wspomnienia o was pozwalają mojej duszy przetrwać. Tylko dzięki wam potrafię czuć. Kiedy patrzę w nocy na księżyc, jestem sobą. Myślę o was i płaczę. Tak... Może dla większości płacz to nie jest powód do dumy, ale dzięki niemu wiem, że wciąż kocham. Kiedyś myślałem, że nie mogę kochać. Ale twoja wiara sprawiła, że zrodziła się we mnie dusza. Piszę ten list podczas jednej z tych nocy, gdy tak bardzo tęsknię. Proszę... Nigdy nie przestawaj we mnie wierzyć. Dzięki temu czuję. To sprawia, że kocham. I że teraz cierpię. Ale to nie ważne. Jeśli moje cierpienie jest ceną za to, co spotkało mnie przez ostatnie 6 lat, to znaczy, że warto. Kocham was...

Night


Napisałem list po czym podszedłem do okna. Zahipnotyzowałem siedzącego na gałęzi kruka, by zaniósł list do Belli. Patrzyłem w księżyc, a kruk poleciał. Wylądował na parapecie w naszej sypialni i poczekał, aż Bella weźmie kopertę, po czym odleciał...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz