piątek, 9 sierpnia 2013

od Night'a

W moim "domu" wyprawiono huczne przyjęcie powitalne. Posiedziałem chwile, po czym poszedłem do mieszkania rodziców, które teraz miało stać się moje. Stanąłem przy parapecie i patrzyłem na księżyc.
- Kocham was... -Szepnąłem i po policzku znów spłynęła mi łza. Po pewnym czasie do pokoju wszedł Cole.
- Hej, co jest? Nie cieszysz się, że jesteś w domu?
- Nie.
- Yhy... Jest gorzej niż myślałem. Ale to nic. Gdy tylko napijesz się krwi będziesz dawnym sobą. Nie martw się przyjacielu, przywrócę ci dawne życie.
- Nie chcę dawnego życia!
- Jasne, jasne. Pogadamy później. Teraz idę przeprosić wszystkich za twoje zachowanie, jak już się pożywisz, będzie nam się lepiej rozmawiało. -Wyszedł.
Spojrzałem ponownie w księżyc.
- Bella... -Szepnąłem jej imię i znów uroniłem łzę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz