Czułem jak rozpiera mnie energia, jakiej nigdy przedtem nie czułem.
To pewnie przez Hope i to,że bardzo jej pragnąłem.
Chciałem zawsze ją mieć przy sobie.Nawet jako człowieka.
-Mogę Ci coś obiecać?-zapytałem
-No -odpowiedziała niepewnie
-Nigdy,ale to nigdy Cię nie skrzywdzę-wyjaśniłem
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz