piątek, 9 sierpnia 2013

od Belli do Night'a

Stałam chwilę jak wryta i nie kontaktowałam.
Po chwili usłyszałam czułe śmiechy Nick'a,który był uradowany z mojego widoku.
Wróciłam do domu, Livy już spała bo był wieczór, Nick'a też położyłam.
Wbiegłam do mojego i Night'a pokoju.
"Rzuciłam " się na łóżko i zaczęłam płakać.
Szkoda,że tak jak moje dzieci nie mogę oddać się w ciepłe objęcia Morfeusza.
Mogłam tylko leżeć i płakać.
(Night, a ty co robisz?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz